Lody waniliowe

Dawno temu nim jeszcze wiedziałam, że internet istnieje zrobiłam pierwsze lody. Waniliowe, proste, pyszne. O idei mieszania lodów w trakcie zamrażania nie wiedziałam wtedy nic. Były to moje urodziny, lody wyszły super zmrożone, że goście je powoli skrobali łyżeczkami, a na dole była warstwa mlecznego lodu, jednak zupełnie to niczemu nie przeszkadzało.

Kiedyś moimi ulubionymi lodami były czekoladowe, w grupie lubianych były też orzechowe, pistacjowe, zabajone itp. Definitywnie nieowocowe. Ale od dłuższego czasu to lody waniliowe są dla mnie wyznacznikiem tego czy konkretna lodziarnia czy producent lodów zna się na rzeczy czy nie bardzo. Gdy muszę się ograniczyć do dwóch gałek wybieram waniliowe i jakieś w zależności od nastroju. Pierwszymi lodami robionymi w domu musiały być więc waniliowe.

W tajemnicy Wam powiem, że chyba troszkę za mocno podgotowałam masę i zrobiły się lekkie grudki, na szczęście jajecznicą nie smakowały, więc wystarczyło przepuścić przez sito i lodów już praktycznie nie ma.

Lody zaskoczyły mnie tym jak miękkie są, po ponad 2 dniach w zamrażarce po wyjęciu lekko się rozpuszczają, ale są dobre… Słodkie, mleczne. Definitywnie domowe.

Nie potrzebujecie maszynki do lodów. Tylko zamrażarkę i łyżkę.

Przepis z bloga Moje wypieki oryginalnie wg Michel’a Roux’a.

lody waniliowe

Składniki

  • 500 ml mleka
  • 125 g drobnego cukru
  • nasionka z 1 laski wanilii, przeciętej wzdłuż
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 6 żółtek

Do garnuszka wlewamy mleko, dodajemy 2/3 cukru i wanilię, na średnim ogniu doprowadzić do wrzenia. W międzyczasie roztrzepujemy w misce żółtka z resztą cukru, do uzyskania jednolitej masy. Gotujące się mleko wlewamy do żółtek, cały czas mieszając trzepaczką, wlewamy z powrotem do garnuszka.

Podgrzewamy na małym ogniu, mieszając drewnianą łyżką, aż krem będzie ją lekko oblepiał. Natychmiast zdejmujemy z ognia, nie doprowadzać do wrzenia – krem by się zwarzył. Przelewamy go do miski i pozostawiamy do ostygnięcia. Schładzamy w lodówce.

Masę miksujemy z zimną kremówką.Wlewamy do pojemnika i wstawiamy do zamrażarki. Co jakiś czas (np. co godzinę) mieszamy lody, aby pozbyć się robiących się kryształków lodu.

About these ads

14 thoughts on “Lody waniliowe

  1. Cudnie wyglądają te drobinki wanilii… Niestety boję się surowych jajek. Tak wiem, niby się je podgrzewa, ale sama świadomość mnie przeraża. ;-) Kto wie, może kiedyś jajofobia mi przejdzie. :-D

    Ale wyglądają jak z najlepszej lodziarni! No cudowne po prostu! :-))

    • Ja przy lemon curdzie pisałam Majce jak wygląda sprawa z surowymi jajkami i salmonellą. Salmonella ginie w temperaturze 70 stopni. A masę jajeczną podgrzewa się do temperatury ok. 80 stopni. Ale na szczęście jest też dużo przepisów na lody bez jajek, właśnie się mrożą mi lody pistacjowe :)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s