Ciasto marcepanowe

Nigdy nie piekłam ciasta z marcepanem. Są bardzo popularne w Danii. Jedno składa się praktycznie tylko z marcepanu, ale to nie to. To jest ciasto marcepanowe, z książki Nigelli Lawson „How to be domestic goddess”. Miałam książkę, znalazłam marcepan, zrobiłam ciasto. Ciasto jest pyszne, lekko wilgotne, pachnące marzepanem.
Składniki:
Porcja na małą tortownicę 21 cm
  • 250 g miękkiego masła
  • 250g miękkiego marcepanu
  • 150g cukru
  • 1/4 łyżeczki esencji migdałowej (zastąpiłam porcją ekstraktu waniliowego)
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 6 dużych jajek
  • 150g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Piekarnik rozgrzewamy do 170ºC. Siekamy masło i marcepan, wrzucamy do miski i miksujemy, albo siekamy jeśli mamy mikser z ostrzem. Masa powinna być w miarę gładka. Dodajemy esencję migdałową i ekstrakt z wanilii, mieszamy. Dodajemy po jednym jajku, za każdym razem mieszamy aż ciasto się połączy z jajkiem. Powoli dodajemy mąką, cały czas miksując.
Ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem formy. Pieczemy ok 40-50 minut. Pieczemy do suchego patyczka.
Reklamy

Murzynek piernikowy albo piernik czekoladowy (chocolate gingerbread)

Pakowanie, nic nie robienie, gdy do roboty jest zbyt dużo. Zbliżający się wielkimi egzamin na prawo jazdy. Kolejne gofroparty. A w międzyczasie pozbywam się zapasów. To ciasto na wrzucenie do niego dużej ilości melasy, syropu, cukru i czekolady. W smaku bardzo przypomina naszego murzynka tylko doprawionego przyprawami do piernika. Wilgotny, puszysty z kawałkami czekolady. Z przepisu na blogu Dorotuś, oryginał wg Nigelli, dlatego polecam dodać ilość cukru podaną w nawiasach, ciasto i tak jest słodkie). Bez polewy. Zdjęcie zrobione przez Mężczyznę.

Składniki:

  • 175 g masła
  • 125 g ciemnego cukru muscovado (dałam 100 g)
  • 2 łyżki cukru pudru (pominęłam)
  • 200 g golden syrup’u (dałam 150 g syropu kukurydzianego)
  • 200 g melasy (dałam 150 g)
  • ¼ łyżeczki mielonych goździków
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1¼ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki ciepłej wody
  • 2 jajka
  • 250 ml mleka
  • 275 g mąki pszennej
  • 40 g kakao
  • 175 g chips’ów czekoladowych (dałam posiekaną grubo czekoladę gorzką)

Na polewę:

  • 250 g cukru pudru (dałam 210 g)
  • 30 g masła
  • 1 łyżka kakao
  • 60 ml imbirowego ale (dodałam zwykłego piwa)

W większym garnku rozpuszczamy masło z cukrami, golden syrup’em, melasą, goździkami, cynamonem i imbirem. Sodę rozpuszczamy w 2 łyżkach ciepłej wody. Ściągamy garnek z palnika, wbijamy jajka, dodajemy mleko, rozpuszczoną w wodzie sodę, mąkę. Wsypujemy chipsy czekoladowe, mieszamy.

Całość wlewamy do formy o wymiarach 32 x 23 cm i pieczemy około 45 minut w temperaturze 170ºC. Studzimy.

Na polewę

(Ja polewę pominęłam). W małym garnuszku podgrezwamy masło, kakao i piwo, mieszamy. Wsypujemy przesiany wcześniej cukier puder, dokładnie mieszamy. Ciasto polewamy polewą.

 

Ciasto dyniowo-pomarańczowe

Zakochałam się. Pamiętacie ciasto z cukinią i masą innych rzeczy? Było dobre. Tym razem wypróbowałam modyfikację Bei na wersję z dynią i jest genialna. W cieście z cukinią, wbrew rozsądkowi uważałam, że czekolady jest za dużo, więc tym razem zrobiłam wersję z rodzynkami i dałam trochę mniej orzechów. Ciasto jest bajecznie pomarańczowe, wilgotne i tak sobie myślałam, że jakby upiec w formie do babki i polać polewą czekoladową to zrobiłoby furorę na święta. Mam nadzieję, że uda się Wam znaleźć dynię.

ciasto z dynia i pomarańczą

Składniki
(na keksówkę o wymiarach 30 x 11 cm)

  • 200 g miąższu dyni
  • 125 g miękkiego masła
  • 160 g brązowego cukru (jeśli używacie białego możecie dać minimalnie mniej)
  • 3 jajka
  • 80 g jogurtu
  • 50 ml (ok. 4 łyżki) Grand Marnier (lub soku pomarańczowego – dałam sok)
  • 220 g mąki (dałam pełnoziarnistą)
  • 1  łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3/4  łyżeczki sody
  • otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżeczki ‘kwiatu’ muszkatołowca (ja dałam gałki muszkatołowej)
  • 50 g bardzo drobno zmielonych orzechów włoskich
  • 75 g kandyzowanej skórki pomarańczowej (dałam 40 g)
  • 75 g orzechów włoskich (dałam 50 g)
  • 75 g gorzkiej czekolady (dałam 50 g rodzynek)

Piekarnik rozgrzewamy do 180°.

Miąższ dyni ścieramy na tarce (na małych otworach), odciskamy nadmiar soku.

Orzechy lekko rumienimy na suchej patelni. Siekamy orzechy i skórkę kandyzowaną.

Mąkę mieszamy z proszkiem, sodą i przyprawami. Masło ucieramy z cukrem na kremową masę, a następnie dodajemy po jednym jajku dalej ucierając.

Dodajemy otartą skórkę z pomarańczy, Grand Marnier lub sok pomarańczowy, mieszmay, a następnie dodajemy partiami mąkę na przemian z jogurtem.

Na koniec dodajemy dynię, orzechy, czekoladę, skórkę kandyzowaną i raz jeszcze mieszamy.

Wlewamy masę do natłuszczonej i oprószonej mąką (lub wyłożonej papierem) formy i pieczemy ok. 50 – 55 minut.

Pozostawiamy ciasto na chwilę w wyłączonym piekarniku (drzwiczki lekko uchylone), a następnie studzimy na kratce.

Ciasto z cukinią, orzechami i czekoladą

Oj jak tęskniłam za gotowaniem. Miło jest gdy ktoś za ciebie gotuje. Miło jest nie musieć zmywać po obiedzie, ale gdy po raz pierwszy od dłuższego czasu poczułam zapach smażonej cebulki w naszej kuchni. Mmmm… To Mężczyzna akurat smażył.

A ja tymczasem wróciłam do pieczenia i zabrałam się za ciasto z cuknią, które obiecywałam sobie od dawna, tylko nigdy nie mogłam się zebrać. Co ciekawe ciężko było zdecydować się, który przepis wybrać. Czy mocno czekoladowy z polewą Polki. Czy z polewą cytrynową Davida Lebovitza. Stanęło na przepisie Bei z całą dozą dobroci, tj. orzechami i czekoladą. Mężczyzna stwierdził, że wygląda jak keks, a ja cóż nie marudziłam, jakoś nigdy nie przepadałam za polewami, a przy okazji uniknęłam dodatkowej zabawy.

Ciasto jest napakowane dobrociami. Ma na prawdę dużą porcję orzechów i czekolady. Cukinii oczywiście nie poczujecie. Ciasto jest wilgotne i wizualnie wygląda na brzydala, ale sami wiecie, że takie brzydale są najsmaczniejsze 🙂

ciasto z cukinia

Składniki
(na keksówkę o wymiarach 30 x 11 cm)

  • 230 g cukinii
  • 125 g miękkiego masła
  • 160 g brązowego cukru
  • 3 jajka
  • 100 g jogurtu
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego (lub dwie dodatkowe łyżki jogurtu)
  • 250 g mąki pełnoziarnistej
  • 1 3/4  łyżeczki proszku do pieczenia
  • otarta skórka z 1 cytryny (lub pomarańczy)
  • 1 łyżeczka cynamonu (lub ziarenka z 1 laski wanilii)
  • 50 g bardzo drobno zmielonych orzechów włoskich
  • 75 g orzechów włoskich
  • 75 g gorzkiej czekolady

Cukinię myjemy, suszymy i ścieramy na drobnej tarce. Nadmiar soku odciskamy albo na gęstym sitku, bądź umieszczając cukinię w ściereczce. Orzechy rumienimy na suchej patelni. Siekamy czekoladę i orzechy.

Masło ucieramy z cukrem na kremową masę, a następnie dodajemy po jednym jajku dalej ucierając (na koniec dodajemy cynamon/wanilię i otartą skórkę z cytryny lub pomarańczy). Dodajemy ekstrakt waniliowy, a następnie dodajemy partiami mąkę wymieszaną z proszkiem oraz zmielone orzechy, na przemian z jogurtem. Na koniec dodajemy startą cukinię, posiekane orzechy i czekoladę. Mieszamy, wlewamy masę do natłuszczonej i oprószonej kaszą manną blaszki i pieczemy ok. 50 – 55 minut w temperaturze 175 stopni. Pozostawiamy ciasto na chwilę w wyłączonym piekarniku (drzwiczki lekko uchylone), a następnie studzimy na kratce.

Ciasto na maślance ze śliwkami

Kuszą mnie przepisy, których nigdy nie robiłam. Ciasto z cukinią. Mężczyzna z kolei domaga się ciasta z marchewki. Zanotowany mam przepis na urocze ciasto upside down. Ale najbardziej to za mną chodzi zwykłe, dobre ciasto z owocami. Aktualnie mamy sezon na śliwki. Śliwki są tanie, śliwki są dobre. Ciasta ucierane są genialne w swej prostocie. Smakują genialnie nawet na surowo. Miałam ulubiony przepis na ciasto z owocami w liceum, oj zdecydowanie ciężko nie oblizywać łyżki przy nakładaniu ciasta do formy…  Tamtemu ciastu brakowało kruszonki. A to ciasto ma kruszonkę. Kruszonka jest dobra…

Przepis z bloga Kalejdoskop kulinarny. Tak jak napisała Majka ciasto dużo rośnie. Z braku foremki o podobnych wymiarach do 20x30cm użyłam blaszki 20×20 cm  i 35×12 cm i wcale nie wyszło niskie. Ciasto jest bardzo lekkie, taki puszek i szybko znika.

Składniki:

  • 185 g miękkiego masla
  • 280 g cukru
  • 1 1/2 lyzeczki ekstraktu z wanilii
  • 3 jajka
  • 300 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60 ml mleka
  • śliwki bez pestek przekrojone na pół (dałam ok. 40 dkg, ale można dać tyle ile tylko się upchnie)

Kruszonka:

  • 40 g mąki pszennej
  • 1 1/2 łyżki cukru
  • 35 g zimnego masła, pokrojonego na kawałeczki

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C.

Masło, cukier i ekstrakt z wanilii ucieramy w misce za pomocą miksera. Ciągle ucierajac dodawajemy po jednym jajku. Mąkę z proszkiem do pieczenia dodajemy do masy. Wlewamy mleko i miksujemy wszystko na gładką masę.

Blaszkę smarujemy masłem lub olejem, wysypujemy kaszą manną lub bułką tartą. Wylewamy masę, wykładamy na wierzch pokrojone śliwki (najlepiej skórką do dołu, jeśli położymy skórką do góry śliwki się zapadną i nie upstrzą ciasta swoim sokiem).

Przygotowanie kruszonki: mąkę, cukier i masło wrzucić do miski, wyrobić między palcami kruszonkę i posypać nią ciasto.

Wstawiamy formę do piekarnika i pieczemy ok. 40- 50 min. Przed wyjęciem ciasta z piekarnika sprawdzamy za pomoca patyczka czy już się upiekło.

Chlebek bananowy

Definitywnie byłam w nastroju na upieczenie czegoś, definitywnie czegoś słodkiego, ale nie za słodkiego i najlepiej, żeby nie miało w ogóle kalorii. No cóż, aż tak idealnego przepisu nie udało mi się znaleźć, ale ten jest całkiem niezły. Kolejny z serii bananowych. Chlebek jest delikatnie słodki, ale nie bardzo. Dobrze pasuje do niego odrobina dżemu. Płatki owsiane sprawiają, że człowiek od razu czuje, że się odżywia zdrowo 😉 To pierwszy chlebek bananowy jaki zrobiłam w życiu, więc ciężko mi porównywać. Jak dla mnie idealny na okazję, gdy potrzebujecie mieć pod ręką coś słodkiego, albo macie ochotę na słodkie śniadanie. Od siebie mogę dodać, że świetnie pasuje do kufla ciemnego piwa 😉

Przepis znalazłam na blogu Joy the Baker. Przy okazji poleca ona, przygotowanie chlebka, pokrojenie go na porcje, zamrożenie i gdy tylko zapragniecie chlebka, wyciągacie kromkę z zamrażarki albo rozmrażacie w mikrofalówce, albo cierpliwe czekacie, ale do drugiego śniadania powinna się rozmrozić 😉

A co to w ogóle jest?  – Chlebek bananowy (banana bread) – ciasto nie mające swojego odpowiednika w polskich przepisach. Jest z serii szybkich ciast, czyli takich do których dodaje się proszek do pieczenia czy sodę oczyszczoną. Bardzo popularny w USA. Dla mnie to taki odpowiednik śniadaniowych muffin, w sumie słodkie, ale tak nie do końca. Nadaje się na śniadanie z odrobiną dżemu, ale do kawy będzie też idealne.

chlebek bananowy (banana bread)

Składniki

  • 1 1/4 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 cynamonu
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 3 łyżeczki oleju
  • 1 jajko (roztrzepane)
  • 2 białka (roztrzepane)
  • 3 duże banany (rozgniecione)

Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180°C. Keksówkę smarujemy tłuszczem i obsypujemy kaszą manną.

W dużej misce mieszamy suche składniki – mąkę, cukier, sól, sodę, proszek, cynamon i płatki owsiane.

W drugiej misce rozgniatamy banany widelcem. Dodajemy oliwę i całe jajko. Mieszamy razem. Dodajemy mokre składniki do suchych i mieszamy. Ciasto jest dosyć gęste.

Ubijamy białka na sztywno. Dodajemy do ciasta po łyżce, za każdym razem mieszamy.

Przekładamy ciasto do keksówki. Pieczemy ok. 45-50 minut.

chlebek bananowy (banana bread)

Trójniak

Jedno z moich ulubionych ciast ucieranych. Szybkie do przygotowania i jest pyszne. Lekkie, delikatne i jednocześnie nienudne. Porcja jest dość mała. U mnie wychodzi idealnie, gdy do tortownicy włożę wkład z kominkiem.

Składniki:

  • 2 szklanki i 1 łyżka mąki
  • 25 dkg margaryny
  • 8 łyzek oleju
  • 5 jaj
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka octu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao
  • 1/2 szklanki maku
  • zapach waniliowy

Margarynę utrzeć z żółtkami i cukrem na puszystą masę. Dodać proszek do pieczenia, ocet, olej i zapach. Znowu utrzeć. Wsypać dwie szklanki mąki, wyłożyć pianę ubitą z białek i starannie wymieszać. Podzielić ciasto na 3 części. Do jednej dodać łyżkę mąki, do drugiej łyżkę kakao, do trzeciej mak. Do wysmarowanej tłuszczem blachy wyłożyć ciasto białe, potem kakaowe, na wierzch z makiem. Piekę je w jakieś klasycznej temp. ok 200 st. w tortownicy z kominkiem.  Po upieczeniu można polać polewą kakaową, czego zazwyczaj nie robię 😉