Cytrusada

Dzisiaj w końcu dotarłam do kuchni na dłużej. Tydzień był szalony, po ponad półtora tygodnia nic nierobienia, nagle zabrakło czasu na cokolwiek. Dzisiaj piekłam ciasto cytrusowe, dużo było w nim skórki, mało soku. Stąd też cytrusada. W sumie wyszła bardziej jak sok, lekko szczypiąca w język, ale bardzo fajna. Tak na prawdę można dowolnie miksować cytrusy, ilość wody i miodu. Jeszcze tylko, żeby było dużo słońca i będzie idealnie.

Bazą był przepis Polki.

Składniki

  • 2 cytryny
  • 2 pomarańcze
  • 1 limonka
  • 50 g miodu
  • ok. 500 ml woda mineralna

Miód rozpuszczamy w garnuszku z 50 ml wody. Wlewamy do dzbanka. Wyciskamy sok z pomarańczy, cytryn i limonki uzupełniamy wodą mineralną (w zależności od upodobań gazowaną lub nie). Mieszamy. Przelewamy lemoniadę przez sitko. Sprawdzamy czy jest wystarczająco słodkie, czy wystarczająco rozcieńczone. Nalewamy do szklaneczki, wrzucamy kostki lodu.

Lemoniada z chmurką

To jedna z bardziej uroczych nazw jakie słyszałam. Tak, więc rozumiecie, że musiałam ją zrobić. Kiedy świeci słońce zdecydowanie mam ochotę na lemoniadę, co prawda słońce jeszcze trochę kaprysi, ale najważniejsze, że jest. Przepis pochodzi z książki „Nigella ekspresowo” i definitywnie nie potrzebuje dużo czasu. Nigela pisze, że czasem dodaje jeszcze trochę malin, wtedy lemoniada zrobi się różowa. Ja jeszcze nie miałam okazji, ale jak tylko się jakaś natrafi to spróbuję. Mmmm różowa lemoniada…

lemoniada

Składniki

  • 1 litr wody gazowanej lub niegazowanej
  • 2 całe cytryny (umyte dokładnie, pokrojone na ósemki)
  • 4 łyżki cukru (generalnie do smaku)
  • kostki lodu

Do blendera wkładamy (na dwa razy) cytryny, zasypujemy cukrem, zalewamy wodą i miksujemy aż z cytryn zrobi się puree. Przecedzamy lemoniadę przez sitko do dzbanka i podajemy z kostkami lodu.