Sałatka z rukolą i pomarańczami

Sałatka miała się tu nie pokazać, bo najpierw bardzo nieładnie zmaltretowałam rukolę, bo pomyślałam, że porwana będzie łatwiej jadalna, no cóż, ale przy okazji straciła sporo uroku. Zdjęcie robiłam rano przed pracą i nie miałam natchnienia do szukania właściwego tła. Pierwszą porcję sałatki zjadłam w pracy gdy drugi dzień nie działała klimatyzacja i było zimno. To nie jest sałatka na zimę, no chyba, że właśnie pieczemy chleb, jest nam ciepło i marzymy o lecie to wtedy będzie dobry moment na nią, jednak na przerwę w zimnej pracy tak średnio się nadaje. Do tego dodałam zbyt dużą ilością dressingu, strasznie mocno było czuć ocet. Dzisiaj jednak w pracy czekała druga porcja. Żal, żeby się zmarnowała. Nadal nie działa klimatyzacja, ale jest ciut cieplej. Dressingu dałam mniej i okazało się, że dzisiaj sałatka jest wyśmienita. Pomarańcze przypominają o słońcu, ser jest kremowy, a rukola i pekinka uroczo chrupią. Wszystko zależy od szczegółów… A sałatka jest fotogeniczna, należy się jej lepsze zdjęcie, ale to może następnym razem 🙂 Przepis znalazłam na blogu Passionfruit

Składniki:

  • 3-4 liście sałaty lodowej (zastąpiłam kapustą pekińską)
  • 2 garście rukoli
  • 1 pomarańcza
  • 1 mała czerwona cebula (zastąpiłam połową zwykłej małej)
  • camembert

Składniki na dressing:

  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżkę miodu
  • 1 łyżkę octu balsamicznego
  • 1 łyżeczkę musztardy
  • ew. sól do smaku

Składniki na deser najlepiej wlać do słoika i dokładnie wymieszać potrząsając słoikiem.

Sałatę lodowa pokroić lub porwać w nieduże kawałki, podobnie postąpić z rukolą.  Cebulę pokroić w piórka. Pomarańczę obrać, podzielić na cząstki, cząstki w kawałkach ( bez błonek) dodać do sałaty. Dodać pokrojony w kostkę ser.

Składniki sałatki zalać marynatą, wymieszać.

Można podać ze świeżą bagietką.

Sałatka śledziowa

Rzadko jadam śledzie, jakoś w domu była to domena  mojego taty. Sałatka była strzałem w dziesiątkę. Śledź był słony, ziemniaki i majonez zapewniły uczucie sytości, a tego zimą nigdy nie za dużo. Sałatka z serii dobrych i klasycznych. Następnym razem dodam więcej ogórka, albo kwaskowego jabłka.

Składniki:

  • 70 dkg ziemniaków
  • 2 podwójne filety śledziowe
  • 3 ogórki konserwowe
  • pół czerwonej papryki
  • 2 jajka
  • pęczek szczypiorku
  • 3 łyżki majonezu
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz

Ziemniaki gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie. Jajka gotujemy na twardo, kroimy w kostkę. Obieramy i kroimy w kostkę. Ogórki i paprykę kroimy w kostkę. Filety kroimy na odrobinę większe kawałki, ale takie by były na jeden kęs. Dodajemy pokrojony szczypiorek. Wszystko wrzucamy do miski, dodajemy oliwę, majonez, musztardę, przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy i gotowe. Smacznego.

Sałatka z mandarynkami, rzeżuchą i serem pleśniowym

Zobaczyłam ją na Epicurious.com . Była śliczna, miała mandarynki, miała ser pleśniowy. Rozważania czy należy dodać rukiew wodną czy rzeżuchę odłożyłam na bok. Rzeżucha jest łatwiej dostępna. Z racji mrozów i ciemności za oknem rzeżucha rosła prawie 2 tygodnie, ale w końcu dziś udało się przygotować sałatkę. Jest lanserska, wygląda cudnie i smakuje świetnie. Ostra i pikantne z przełamane słodyczą. Wygląda świetnie, a robi się praktycznie bez wysiłku.

Składniki na 2 porcje:

  • 5 1/2 łyżki oliwy z oliwek
  • 4 łyżki soku z pomarańczy
  • 3 łyżki białego octu winnego
  • 1 szalotka (ja ominęłam)
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 garście rzeżuchy
  • 1/2 małej czerwonej cebuli
  • 5 mandarynek
  • ok. 80-100 g sera pleśniowego

Wymieszać w słoiku oliwę, sok z pomarańczy, ocet i poszatkowaną szalotkę. Przypraw solą i pieprzem do smaku. Dressing można przygotować dzień wcześniej i tylko przed użyciem należy doprowadzić go do temperatury pokojowej.

Rzeżuchę wymieszać z drobno poszatkowaną cebulą i ułożyć na talerzu. Mandarynki obrać ze skórki, pokroić w poprzek na plasterki (trochę cieńsze niż 1 cm). Posypać serem pleśniowym. Polać dressingiem tuż przed podaniem.

Sałatka z kukurydzą i fasolką

W szaleństwie wyszukiwania nowych blogów wczoraj trafiłam na banalny przepis na sałatkę z kukurydzą i fasolką na blogu Natalie’s Killer Cuisine. Wszystkie przepisy na moje ulubione sałatki zawierają zazwyczaj zawierają majonez, a że mamy zimę i sadełko rośnie i tak bez problemu więc sałatka bez majonezu, która jest smaczna bardzo mnie ucieszyła. Sałatkę stanowi świetną bazę do modyfikacji, można dodać do niej tuńczyka, grzybki marynowane, albo cokolwiek co nam wpadnie w oko w lodówce.Przepis jest niewielką modyfikacją oryginalnego.

1 puszka odsączonej czerwonej fasolki
1 puszka odsączonej kukurydzy
1/2 czerwonej cebuli drobno pokrojonej
1/2 zielonej papryki
sok z jednej limonki lub cytryny
1/2 pęczka posiekanej pietruszki
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka zmielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki chili (można dać mniej i tak wychodzi pikantne)

Wrzucić fasolę i kukurydzę do miski, dodać posiekaną cebulę, paprykę i pietruszkę (ja cebulę i paprykę posiekałam w malakserze, szybko i bez płaczu).  Dodaj oliwę, sok i przyprawy, zamieszaj i wstaw do lodówki przynajmniej na 3 godziny.

Oryginalny przepis: Sałatka z kukurydzą i fasolką.