Bananowo-rodzynkowe scones

Od pewnego czasu na blogach pojawiają się lekko słodkie śniadaniowe lub idealne do herbaty bułeczki, które dziewczyny polecają najczęściej z dżemem. Jak się człowiek na to napatrzy to ma ochotę w końcu spróbować. Na blogu Anja’s Food 4 Thought ostatnio pojawił się przepis idealny na kolejne zdrowe ciastka – bułeczki scones bez grama cukru, ale jednocześnie są one słodkie, gdyż do posłodzenia ich użyte zostały banany.

Uwielbiam przepisy Anji, jej zastosowanie banana do słodzenia jest genialne, jej przepisy zawierają dużo owoców i bakalii. Te bułeczki są świetne, lekko słodkie, idealnie smakują z samym masłem, nieźle smakują z resztą lemon curdu, który mi został. Świetnie się sprawdziły przy herbacianych plotkach z przyjaciółką, z resztą przyjaciółka stwierdziła, że pachną herbatą 🙂

Bardzo szybko się je robi. Zamiast suszonych wiśni dałam rodzynki, świetnie powinny smakować też z suszoną żurawiną. A pomyśleć, że jak byłam młodsza to wydłubywałam rodzynki z ciasta….

A czym są te dziwne scones, które gdy pierwszy raz zobaczyłam pomyślałam, że przypominają brzydkie kaczątko bułeczkowe? Pochodzą z kuchni brytyjskiej,ale pochodzenie mają szkockie. Są szybką wersją pieczywa. Popularne są przede wszystkim w anglojęzycznej części świata. Pierwotnie (przed erą proszku do pieczenia) scones były pieczone na grillu i następnie krojone w trójkątne kształty. Proszek do pieczenia spowodował, że scones piecze się w piekarniku. Możecie spotkać się zarówno z słodkimi scones z rodzynkami, daktylami, orzechami czy czekoladowymi chipsami, a także w wersji na słono np. z ziemniaków (informacje na bazie Wikipedii).

Składniki na 7 bułeczek

  • 245 g mąki pełnoziarnistej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 1 jajko lekko roztrzepane
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 duże dojrzałe banany rozgniecione

Rozgrzewamy piekarnik do 200°C. Blachę wykładamy papierem do pieczenia.

W misce mieszamy mąkę, sól i proszek do pieczenia. Dosypujemy rodzynki.

W drugiej misce mieszamy roztrzepane jajko, oliwę z oliwek i rozgniecione banany.  Mokre składniki dodajemy do suchy, mieszamy aż się dobrze połączą. Ciasto będzie bardzo mokre.

Najlepiej nakładać je na blachę przy użyciu łyżki. W moim wypadku nie było możliwości uformowania jakichkolwiek kulek, gdyż ciasto bardzo mocno się kleiło.

Pieczemy 15-20 minut, aż się ładnie zarumienią.

Reklamy

Owsiane bułeczki

„Piekarnia po godzinach” w zeszłym tygodniu umieściła przepis na owsiane bułeczki. Wyglądały przecudnie, a do tego miały w sobie płatki owsiane. Oddałam się więc z pasją zagniataniu, odgazowywaniu i wreszcie kształtowaniu bułek. Ba, poświęciłam się nawet, żeby bułeczki były na śniadanie i od bladego świtu się nimi zajmowałam. To co mnie zdziwiło, że bułki bez żadnych sztucznych dodatków są tak leciutkie i puchate 🙂 Niesamowite uczucie po raz pierwszy upiec bułki. Przepis cytuję za Piekarnią po godzinach z moimi kilkoma dopiskami.

Składniki:

  • 375 g białej pszennej mąki chlebowej (wysokoglutenowej np. Manitoba)* dałam zwykłą
  • 125 g mąki pszennej razowej (100%)
  • 83 g płatków owsianych
  • 313 g wody (o temp. 24C)
  • 50 g mleka
  • 33 g płynnego miodu
  • 33 g oleju roślinnego
  • 11 g soli
  • 1 1/2 łyżeczki drożdży instant – dałam 14 g świeżych drożdży
1. Mieszanie i zagniatanie
Na początek płatki owsiane zalać ciepłą wodą i zostawić na 20 minut. Gdy zmiękną, dają się łatwo rozgnieść pomiędzy palcami. Do płatków dodać resztę składników i wszystko dokładnie wymieszać. Następnie zagnieść średnio luźne ciasto, delikatnie lepkie od miodu.
2. Fermentacja główna
Miskę z ciastem zakryć folią, zostawić na 45 min na kuchennym stole, po czym włożyć ją na noc do lodówki (4C).
Pobyt w chłodzie pozwala ciastu wzbogacić smak jak również przedłużyć późniejsze przechowywanie pieczywa. Zimne ciasto kilkakrotnie odgazowywać w trakcie wyrastania (pierwsze kilka godzin).
3. Dzielenie i kształtowanie ciasta
Następnego dnia, po ogrzaniu (1-2 godz. w temperaturze pokojowej) podzielić ciasto na 12 równych części (86g), lekko ukształtować, ułożyć zlepieniami w górę, zakryć i zostawić na 20 minut. Uformować sprężyste bułeczki, wierzchy maczać w wodzie, a następnie w rozsypanych na tacy płatkach owsianych. Ułożyć na blasze.
4. Ostatnia fermentacja
1 – 1 1/2 godziny w 24C (to jest temperatura w piekarniku, w którym zapalimy tylko żarówkę)
5. Pieczenie
Piec w 240C przez 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 220C i dopiekać jeszcze 10-15 minut.
Można również z ciasta upiec dwa średnie bochenki (w foremkach lub free-style) – procedura jak wyżej, jedynie wydłużyć czas pieczenia.

Przepis pochodzi z książki J. Hamlemana „Bread” p. 234. Proporcje podane przeze mnie to połowa wagi składników z przepisu oryginalnego.

* jesli Manitoba jest niedostępna, proponuje użyć mąki chlebowej tylko, o odpowiedniej wadze oczywiście ( tutaj ogólnie: 500g)
Manitoba-można kupić w Polsce min w Bomi ( dopisek Margot:))