Pesto z pestek dyni

Idealny przepis, gdy nie chce nam się gotować. Gdy jedyne na co nas stać to ugotowanie makaronu. Gdy mamy za dużo orzechów, pestek z dyni. W sumie pesto można zrobić z dowolnej zieleniny – widziałam takie z pietruszki i z rukoli. A do tego to takie aromatyczne danie, takie włoskie. Uwielbiam kuchnię włoską, z chęcią pojechałabym znowu do Ligurii, regionu skąd pochodzi pesto 🙂

Przepis idealny na leniwe obiady. Dobry dodatek do grzanek. Można też upiec z nim chleb.

Przepis wg Minty.

Składniki:

  • 2 pęczki bazylii (tak, by uzbierały się nam 3 szklanki listków)
  • 1 szklanka pestek dyni
  • 4 ząbki czosnku, obrane
  • 1/4 szklanki startego sera Grana Padano lub parmezanu
  • 1 szklanka oliwy z oliwek
  • świeżo mielony pieprz, sól

Bazylię myjemy i suszymy, albo odwirowujemy w wirówce do sałaty. Pestki wrzucamy na patelnię i podprażamy trochę. Wszytsko oprócz oliwy i przypraw wrzucamy do miksera i miksujemy na gładką masę. Następnie porcjami dolewamy oliwę i mieszamy aż uzyskamy zadowalającą nas konsytencję. Pesto nie powinno być ani zbyt rzadkie ani zbyt gęste, najłatwiej się przekonamy gdy spróbujemy je rozprowadzić na czymś, za rzadkie będzie się rozlewać, za suche będzie się kruszyło. Na koniec przyprawiamy.

A to i Ligura. Dawno temu, zbyt dawno.

Reklamy

Makaron z sosem śmietano-pomidorowo-tuńczykowym

To jest jedno z najmniej apetycznie wyglądających dań jakie robię. Wygląda właściwie jakby ktoś już je zjadł. Pamiętajcie, ostrzegałam Was. Ale to też danie, które jest idealne z kilku innych powodów. Po pierwsze zawsze wychodzi, aby je zrobić potrzeba składników, które po prostu wymagają otwarcia puszki lub kartonika, żadnego krojenia, siekania, obierania. Nic, zero. A do tego ma taki inny smak. Przepis wynalazłam jeszcze na studiach gdzieś chyba na serwisie kuchnia.o2.pl. Szukałam czegoś innego z tuńczykiem no i znalazłam.

Mi sos zasmakował od razu, ale potem wypróbowałam go na rodzicach i mój Tato, po kilku kęsach odmówił zjedzenia reszty, a mój tata bardzo wybredny nie jest i nigdy nie widziałam, żeby się tak zachował. Od tej pory miałam traumę, czy to jedzenie, które tylko mnie i Mamę przekonuje? W sumie gusta kulinarne mam mieszane, ale zdecydowanie więcej mam ich po Mamie, więc rozumiecie, że potem każdej kolejnej osobie, której podsuwałam to danie, najpierw zapewniałam, że być może jej nie zasmakuje i jakby co niech da znać to zrobię coś innego. Ale mijały lata. Sos smakował koledze, który jest dla mnie mistrzem w kuchni, smakowały wszystkich kolejnym współlokatorom i towarzyszom życia, więc ze spokojnym sumieniem mogę Wam polecić ten przepis. Aczkolwiek uważajcie, komuś może nie zasmakować.

W kwestii smaku tego sosu jestem ortodoksyjna. Dodaję tylko sól i pieprz. Raz dodałam czosnek, ale nie pasował mi on do idei dania, bo wg mnie ten sos powinien być lekko słodkawy od serka topionego i dość mocno śmietanowy. Nie mam problemów ze zmienianiem proporcji, raz daję puszkę tuńczyka, raz dwie, czasem w kawałkach, ale częściej sałatkowy. Śmietanę całą, lub tyle ile akurat zostało. Makaron najlepiej penne, albo muszelki (sos świetnie włazi w makaron). Ale nigdy, przenigdy nie oszczędzajcie na serku topionym. Serek topiony polecam Hochland lub Sertop, pewnie sprawdzi się też sporo innych firm, ale odradzam najtańsze. Sprawdziłam. Definitywnie nie chcecie serka, który zamiast rozpuścić się na patelni zaczyna się na niej smażyć. Definitywnie nie o to chodzi.

Przepis jest dość swobodny jeśli chodzi o ilość składników.

Składniki na sos (4 porcje)

  • 1 lub 2 serki topione po 100 g
  • 1 lub 2 puszki tuńczyka
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 opakowanie małej śmietany 12% lub 18% (200 g)
  • sól, pieprz

Gotujemy ulubiony makaron i w tym samym czasie na nierozgrzaną patelnię wrzucamy serek topiony. Wstawiamy patelnię na średni palnik i mieszamy. Serek powoli zacznie się roztapiać. Jeśli zaczyna się przysmażać, należy zmniejszyć ogień. Gdy serek jest już w postaci półpłynnej dodajemy odcedzonego tuńczyka. Mieszamy. Następnie dodajemy pomidory razem z sokiem. Mieszamy. Czekamy aż się sos zacznie się gotować. Dodajemy śmietanę. Mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Możemy polać makaron sosem albo wymieszać wszystko razem.

Makaron ze szpinakiem

Ostatnimi czasy szukam pomysłów na szybkie obiady. Dość długo nie gotowałam w tygodniu, bo jedzenie na stołówce było niezłe. Nie wiem czy to jedzenie się popsuło czy ja bardziej wybrzydzam – koniec końców zaczęłam gotować obiady. Staram się jednak by ich czas przygotowania zamknął się w max. pół godziny. Dzisiaj makaron ze szpinakiem. Klasyczne proste danie. Robiłam je wielokrotnie . Zazwyczaj daję do niego tylko śmietanę, ale przeglądając różne przepisy postanowiłam co się stanie jeśli dodam – serek Philadelphia. Miała być ricotta, ale w sklepie jej nie było, więc wyszło klasycznie. Diametralnych zmian w smaku nie wyczułam. Osobiście uwielbiam zapach czosnku wymieszanego ze szpinakiem. Proste i szybkie to danie. Można dodać też pokrojoną pierś z kurczaka, jeśli ktoś ma ochotę na mięso. Wzorowałam się najbardziej na przepisie Jamiego Olivera.

Składniki:

  • 450 g szpinaku mrożonego
  • 1 serek Philadelphia
  • 150 ml śmietany
  • łyżka masła
  • olej
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Gotujemy makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzamy.
Na patelnię dajemy odrobinę oleju i łyżkę masła. Wrzucamy posiekany czosnek. Dodajemy mrożony szpinak. Mieszamy aż się rozpuści. Dodajemy śmietanę i serek. Mieszamy. Przyprawiamy do smaku. Wrzucamy do garnka makaron i sos mieszamy. Gotowe 🙂

Penne z sosem śmietanowym

To jest dość niefotogeniczne danie, więc może lepiej, że nie mam jego zdjęcia 😉 To jest moje danie z serii nie mam pomysłu co ugotować i chcę coś co robi się szybko. Polega głównie na otwieraniu poszczególnych opakowań i mieszaniu. Danie ma zupełnie inny smak niż wszystkie inne sosy, które przygotowywałam. Sprawdzałam na różnych osobach i chwalą sobie bardzo. Polecam na dni, gdy chcecie przygotować coś na szybko. Przepis znaleziony kiedyś gdzieś w sieci.

Składniki:
Na 3 porcje:
– paczka makaronu penne (lub tyle ile potrzebujecie na 3 porcje sosu),
– 200 ml śmietany (18%),
– puszka tuńczyka w sosie własnym,
– puszka pomidorów bez skórki,
– 2 serki topione śmietankowe,
– sól,
– pieprz i cukier

Jak przyrządzić?
Wstawiamy jednocześnie wodę na makaron i patelnię na kuchence. Makaron musi być al dente. Na patelnię kruszymy serek topiony. Wstawiamy na mały gaz i ciagle mieszając rozpuszczamy. Dodajemy odsączonego tuńczyka. Mieszając wlewamy pomidory następnie śmietanę. Gdy sos zacznie się gotować dodajemy pomidory i solimy, pieprzymy do smaku. Dodajemy szczyptę cukru. Podajemy makaron z sosem.