Duńskie ciasteczka imbirowe, czyli ingefærkager

Zdecydowanie ciastka są czymś zbyt uroczym, żeby się powstrzymać przed ich zrobieniem. Jak zobaczyłam w najnowszej Kuchni sekcję z ciasteczkami to chciałam zrobić wszystkie, w końcu się powstrzymałam przy 2 rodzajach. Te mnie urzekły szlaczkiem powstałym z odcisku widelca. Ciasteczka są mało imbirowe mi jednak przypominają teksturą ciasteczka, które robiła koleżanka mojej babci. Były zawsze w kształcie serduszek, dosyć grube, lekko maślane, chrupiące, lecz dość miękkie i te takie są plus lekko pachną przyprawami. Bardzo fajne delikatne, kruche ciasteczka i do tego jak uroczo wyglądają 🙂

Składniki na ok. 40 sztuk

  • 120 g miękkiego masła
  • 70 g cukru trzcinowego
  • 10 g cukru waniliowego
  • 1 jajko
  • 200 g przesianej mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 3 łyżeczki sproszkowanego imbiru
  • 1 zmielony goździk
  • szczypta kardamonu (ja dałam jeszcze 2 szczypty przyprawy 5 smaków)
  • 1/4 łyżeczki amoniaku spożywczego

Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 st. Masło, cukier i cukier waniliowy ucieramy na pulchną masę. Dodajemy jajko. Znowu mieszamy. Dosypujemy mąkę, przyprawy oraz amoniak i zagniatamy ciasto. Jeśli się wciąż klei dosypujemy jeszcze mąki.

Formujemy małe kuleczki, układamy je na blasze i naciskamy je widelcem, żeby powstał na nich ślad pasków.

Pieczemy 15-20 min w temperaturze 180 st. aż się zarumienią.

Imbirowe pikantne ciasteczka czyli brunkager

Obiecywałam sobie, że przez najbliższy czas nie piekę nic słodkiego, ale w ten weekend nie miałam czasu na gotowanie, a chwila na wypróbowanie ciasteczek się znalazła, bo przecież ciastka robi się chwilę. Znacie takie ciasteczka imbirowe serca? To te ciasteczka są bardzo podobne, trzeba tylko sypnąć do nich jeszcze więcej przypraw i pokroić bardzo cienko. Przepis pochodzi z kuchni duńskiej, a same ciasteczka są przysmakiem bożonarodzeniowy. Ciasteczka są lekko pikantne, dość korzenne, a orzechy fajnie do nich pasują. Ciastek wychodzi dużo, a robiłam tylko z połowy porcji. Przepis pochodzi z najnowszego numeru Kuchni.

Składniki na bardzo dużą porcję ciastek ok. 100 sztuk:

  • 200 g masła
  • 200 g brązowego syropu kukurydzianego (można zastąpić miodem lub rozpuścić 200 g brązowego cukru w 3 łyżkach wody)
  • 150 g brązowego cukru
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 50 ml wody
  • 600 g przesianej mąki
  • 50 g posiekanych migdałów (dałam orzechy laskowe)
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 1/2 łyżeczki kardamonu (polecam dać więcej)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1,5 łyżeczki zmielonych goździków (polecam dać więcej)
  • szczypta imbiru (polecam dać więcej)

Podgrzewamy masło, syrop i brązowy cukier w garnku. Mieszamy. Rozpuszczamy w wodzie sodę i dodajemy do masy. Mieszamy aż się wszystko rozpuści. Studzimy.

Pozostałe składniki mieszamy w osobnej misce, następnie dodajemy do masy i wyrabiamy gładkie ciasto. Formujemy rulon, owijamy go w folię spożywczą i schładzamy przez godzinę w zamrażarce.

Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.

Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika i kroimy na cienkie talarki (wg mnie im cieńsze tym lepsze, najważniejsze żeby ciastka były mniej więcej tej samej grubości, upieką się w tym samym czasie). Pieczemy ok. 7 minut, lub dłużej jeśli są grubsze.