Krajanka rabarbarowa

Urzekło mnie zdjęcia w tym przepisie. Jest cudowne. Różowa rabarbarowa masa jest piękna. Jak tylko mogłam pobiegłam po drugą porcję rabarbaru. Zazwyczaj staram się nie piec słodkiego częściej niż raz w tygodniu, szczególnie, gdy wiem, że małe szanse, że Mężczyzna połowę. Ale w tym wypadku musiałam. Wiedziałam, że im szybciej tym lepiej. Inaczej nigdy nie przestanę o nich myśleć. To było jednak przed tym jak na Durszlaku ktoś napisał, że są trzy odmiany rabarbaru – zielony, różowy i czerwony. Mój definitywnie nie był czerwony. Był dość wyrośnięty, więc go odrobinę obrałam i niestety mój curd niewiele ma wspólnego z różem, bardziej przypomina kawę z mlekiem albo brzoskwinię. Jeśli tylko uda się wam dostać czerwony rabarbar to róbcie bez mrugnięcia okiem.

Ciasto kruche jest genialne. Nie mam pojęcia co spowodowało, ale jest przepyszne. Masa jest bardzo delikatnie rabarbarowa. Porcja ciasta jest na małą keksówkę, spokojnie można zrobić ciasto z podwójnej porcji i wykorzystać cały rabarbarowy curd. Zmniejszyłam tylko ilość żółtek z sześciu do czterech.

Szkoda, że ten rabarbar nie był czerwony…

Składniki na rabarbarowy curd (na krajankę potrzebuje połowę)

  • 400 g rabarbaru
  • 1 szklankę cukru
  • 4 żółtek
  • 1 łyżeczka skórki z cytryny (opcjonalnie)
  • szczypta soli
  • 50 g masła pokrojonego w małą kostkę

Składniki na ciasto

  • 115 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 136 g mąki pszennej
  • 1/4 szklanki cukru
  • szczypta soli

Myjemy rabarbar, obieramy z bardziej łykowatych części. Kroimy w kostkę. Wrzucamy rabarbar do garnka, wsypujemy 1/4 szklanki cukru. Wstawiamy na średni ogień i gotujemy póki rabarbar się nam nie rozgotuje. Wtedy zestawiamy z ognia i zostawiamy, by trochę ostygł.

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.Wrzucamy do miski mąkę, cukier, sól i posiekane masło. Miksujemy najpierw powoli, a potem szybciej. Ciasto też można wyrobić ręcznie. Ciasto powinno być dosyć miękkie. Rozwałkowujemy je i układamy do małej keksówki. Zostawiamy na 15 min, żeby odpoczęło. Wkładamy do piekarnika i pieczemy ok 20 minut, aż będzie lekko złociste.

W tym czasie kończymy naszą masę. Nad garnkiem z gotującą wodą ustawiamy miskę, gdzie mieszamy żółtka z 3/4 szklanki cukru i szczyptą soli. Cukier musi się dobrze połączyć z żółtkami. Masa powinna być ciepła. Następnie dodajemy stopniowo startą skórkę cytrynową i rozgotowany rabarbar (jeśli kolor i smak będzie nas zadowalał wcześniej możemy nie dodawać całego rabarbaru). Cały czas mieszamy do czasu gdy mieszanka będzie ciepła. Zdejmujemy miskę  dodajemy masło. Mieszamy aż będziemy mieli gładką masę.

Kiedy ciasto jest złociste wylewamy połowę naszej rabarbarowej masy na grubość ok. 1 cm. Pieczemy jeszcze 10 minut. Studzimy w temperaturze pokojowej, następnie wstawiamy do lodówki (będzie się lepiej kroić). Możemy posypać cukrem pudrem.

Rabarbarowy curd może przechowywać w lodówce tydzień.

Crumble z rabarbarem

Zaczął się czas na nowe warzywa i owoce. Wiosna, wiosna… Przeglądanie blogów kulinarnych skutkuje ochotą na masę rzeczy. Na blogach zagranicznych już królują truskawki, u nas na nie trzeba jeszcze poczekać, ale póki co pojawił się rabarbar. W domu mam antymiłośnika rabarbaru, ale tak strasznie dawno nic z rabarbarem nie jadłam, gdzieś tam dawno temu sąsiadka robiła ciasto z kruszonką i rabarbarem, był też kompot rabarbarowy. Tak więc mały pęczek rabarbaru zdobył moje serce i tylko zmysł praktyczny podpowiadał, że może być go ciut za mało.

Moje pierwsze crumble. Kojarzy mi się bardzo amerykańsko.

Był niedzielny poranek. Mężczyzna spał w najlepsze, ale przecież i tak nie lubi rabarbaru. Ja i rabarbar sam na sam. Zaczęło się dobrze, do momentu, gdy przypomniałam sobie, że posiadam minimalną ilość masła, ale miałam też minimalną ilość rabarbaru, więc powinno się udać.U Liski był przepis z małą ilością masła, ale za to trzeba by było włączyć morderczego robota… Ciekawe co by powiedział Mężczyzna… Ja też lubię spać wolałam nie sprawdzać. U Dorotuś też był dobry przepis, do momentu, gdy przypomniałam sobie, że nie mam płatków migdałowych. Ale mając tyle przepisów dało się coś zrobić. Co prawda nad kruszonką muszę popracować, za bardzo sypka wyszła, ale cóż to moja druga kruszonka w życiu, zgłoszę się do Taty po wskazówki kruszonkowe, mój Tata jest dla mnie mistrzem ciasta drożdżowego.

A crumble pachnie niesamowicie, jest lekko kwaskowe, idealnie komponuje się z śmietaną ubitą z cukrem waniliowym własnego wyrobu.

O rabarbarze

Jak przyrządza się rabarbar? Odcinamy liście, bo zawierają dużo kwasu szczawiowego, bo jest szkodliwy dla organizmu. Obieramy rabarbar ze skórki, chyba, że jest bardzo młody i kroimy. Ze względu na wspomniany kwas nie należy jeść rabarbaru na surowo, tylko gotowany, smażony itp. gdyż wtedy traci jego większość .

crumble z rabarbarem

Składniki na 2 porcje

  • 300 g rabarbaru
  • 60 g cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

Składniki na kruszonkę
(jeżeli chcecie bardziej owocowe niż kruszonkowe crumble, zróbcie kruszonkę z 2/3 porcji)

  • 100 g mąki
  • 50 g zimnego masła
  • 1 łyżka (z czubkiem) cukru demerara
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • szczypta cynamonu

Rozgrzewamy piekarnik do 180ºC. Na patelni żeliwnej, lub w garnku (nie polecam na patelni teflonowej, bo ją sobie porysujecie) rozpuszczamy cukier. Gdy się skarmelizuje dodajemy do niego małymi porcjami rabarbar (ja wrzuciłam na raz, rabarbar był chłodny więc karmel mi momentalnie zgęstniał, chwilę zajęło nim wrócił do płynnej postaci). Gotujemy kilka minut, żeby cukier dobrze rozprowadził się po rabarbarze i lekko się poddusił.

Składniki na kruszonkę wrzucamy do miski. Rozcieramy składniki, tak by przypominały kruszonkę.

Do naczynia żaroodpornego naczynia przekładamy rabarbar i wykładamy na niego kruszonkę. Pieczemy 20 minut. Podajemy z bitą śmietaną lub lodami.

crumble z rabarbarem