Sałatka z jabłkami i serem kozim z cydrowym dressingiem

Zostanę mistrzynią sałatek 😀 Ta jest bajecznie prosta. Bajecznie pyszna. No dobrze można spróbować podrasować dressing, ale może to moje przyzwyczajenie do dressingów na bazie octu balsamicznego.

A cały przepis można by było skrócić do – weź ulubioną sałatę, jabłka, ser kozi i suszoną żurawinę. Wymieszaj. Polej dressingiem. Poniżej w wersji bardziej ugładzonej.

Przepis pochodzi z uroczej książki „The Irish Spirit” Margaret M. Johnson. W której każdy rozdział poświęcony jest innemu trunkowi i jego użyciu w kuchni. Niech  zatem żyje kuchnia irlandzka 😀

Na dressing:

  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek
  • 1/3 szklanki cydru
  • 1/8 łyżeczki suszonej szałwii
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól i pieprz do smaku
Na sałatkę: 
  • mieszanka zielonych sałat (ok. 5 szklanek, ale nie liczyłam)
  • garść cykorii lub czerwonolistnej sałaty (tak dla urody)
  • 100 g pokruszonego sera koziego
  • 1/4 szklanki suszonych żurawin
  • 3 jabłka Granny Smith, obrane i pokrojone w plasterki
Składniki na dressing mieszamy np. w zamkniętym słoiku potrząsając energicznie nim.
Sałaty mieszamy, przekładamy na talerze. Posypujemy kozim serem i suszoną żurawiną.
Dodajemy plasterki jabłek, polewamy dressingiem.
*wychodzi ok. 6 porcji w formie przystawki

Sałatka z kurczakiem i pieczarkami

Przeglądając jakiś czas temu książki Jamiego Olivera zaintrygował mnie pomysł podawania sałatek na ciepło tj. że na zestaw zieleniny dodaje on ciepłe mięso, warzywa itp. Jestem zdecydowaną przeciwniczką zimnych warzyw z lodówki. Nie cierpię zimnych pomidorów, ogórków itp. Wciąż staram się nauczyć jeść sałatę, mimo najszczerszych chęci wciąż ją często postrzegam jak trawę, ani człowiek się tym nie naje, owszem ładnie wygląda, ale jedzeniem trzeba zabić choćby mały głód. Ta sałatka jest zbiorem moich ulubionych składników. Sałata stanowi dodatek, a nie główną część dania. A ja muszę się tylko nauczyć, żeby nie mieć tak szczodrej ręki jeśli chodzi o dressing.

Składniki na sałatkę

  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 opakowanie mieszanych sałat ok. 150 g
  • 8 dużych pieczarek
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • garść słonecznika, lub pestek z dyni do posypania

Składniki na dressing (wychodzi go dużo, można zrobić z połowy)

  • 1 czubata łyżka musztardy Dijon lub gruboziarnistej
  • 2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny lub octu balsamicznego
  • 5  łyżek oliwy z oliwek
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu czarnego

Wszystkie składniki na dressing dokładnie ze sobą mieszamy. Pierś z kurczaka gotujemy. Na patelni prażymy słonecznik na złoto, przesypujemy do miseczki. Następnie kroimy w kawałki na jeden kęs. W tym czasie na patelni podsmażamy pokrojoną cebulę i posiekany czosnek i następnie wrzucamy pokrojone pieczarki. Smażymy chwilę, nie za długo, żeby pieczarki były w miarę jędrne. Na talerzach układamy sałatę i wykładamy podsmażone pieczarki, cebulę i pokrojonego kurczaka. Posypujemy pestkami słonecznikami i jemy bądź to jeszcze na ciepło, lub na zimno.

Sałatka z rukolą i pomarańczami

Sałatka miała się tu nie pokazać, bo najpierw bardzo nieładnie zmaltretowałam rukolę, bo pomyślałam, że porwana będzie łatwiej jadalna, no cóż, ale przy okazji straciła sporo uroku. Zdjęcie robiłam rano przed pracą i nie miałam natchnienia do szukania właściwego tła. Pierwszą porcję sałatki zjadłam w pracy gdy drugi dzień nie działała klimatyzacja i było zimno. To nie jest sałatka na zimę, no chyba, że właśnie pieczemy chleb, jest nam ciepło i marzymy o lecie to wtedy będzie dobry moment na nią, jednak na przerwę w zimnej pracy tak średnio się nadaje. Do tego dodałam zbyt dużą ilością dressingu, strasznie mocno było czuć ocet. Dzisiaj jednak w pracy czekała druga porcja. Żal, żeby się zmarnowała. Nadal nie działa klimatyzacja, ale jest ciut cieplej. Dressingu dałam mniej i okazało się, że dzisiaj sałatka jest wyśmienita. Pomarańcze przypominają o słońcu, ser jest kremowy, a rukola i pekinka uroczo chrupią. Wszystko zależy od szczegółów… A sałatka jest fotogeniczna, należy się jej lepsze zdjęcie, ale to może następnym razem 🙂 Przepis znalazłam na blogu Passionfruit

Składniki:

  • 3-4 liście sałaty lodowej (zastąpiłam kapustą pekińską)
  • 2 garście rukoli
  • 1 pomarańcza
  • 1 mała czerwona cebula (zastąpiłam połową zwykłej małej)
  • camembert

Składniki na dressing:

  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżkę miodu
  • 1 łyżkę octu balsamicznego
  • 1 łyżeczkę musztardy
  • ew. sól do smaku

Składniki na deser najlepiej wlać do słoika i dokładnie wymieszać potrząsając słoikiem.

Sałatę lodowa pokroić lub porwać w nieduże kawałki, podobnie postąpić z rukolą.  Cebulę pokroić w piórka. Pomarańczę obrać, podzielić na cząstki, cząstki w kawałkach ( bez błonek) dodać do sałaty. Dodać pokrojony w kostkę ser.

Składniki sałatki zalać marynatą, wymieszać.

Można podać ze świeżą bagietką.