Pasta do kanapek: tuńczyk z curry

Pasta nr 2. Past z tuńczyka jest tyle ile osób je robi. Ja jakoś wcześniej nie wpadłam na to, żeby dodać curry do pasty. A to bardzo prosty pomysł, na podkręcenie smaku kanapek.

Taka pasta to też świetny sposób na spożytkowanie nadmiaru zielska, tzn. np. takiej natki z pietruszki.

Przepis na pastę pochodzi z książki Healthy Heart The Australian Women’s Weekly.

Składniki:

  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 1 gałązka selera
  • 1 łyżeczka curry
  • 2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 mały pomidor
Seler kroimy drobno. Odsączamy z zalewy tuńczyka. Do miski wrzucamy tuńczyka, seler, pietruszkę, majonez. Mieszamy wszystko razem.
Pastę nakładamy na kanapkę. Dekorujemy kawałkami pomidora.

Makaron z sosem śmietano-pomidorowo-tuńczykowym

To jest jedno z najmniej apetycznie wyglądających dań jakie robię. Wygląda właściwie jakby ktoś już je zjadł. Pamiętajcie, ostrzegałam Was. Ale to też danie, które jest idealne z kilku innych powodów. Po pierwsze zawsze wychodzi, aby je zrobić potrzeba składników, które po prostu wymagają otwarcia puszki lub kartonika, żadnego krojenia, siekania, obierania. Nic, zero. A do tego ma taki inny smak. Przepis wynalazłam jeszcze na studiach gdzieś chyba na serwisie kuchnia.o2.pl. Szukałam czegoś innego z tuńczykiem no i znalazłam.

Mi sos zasmakował od razu, ale potem wypróbowałam go na rodzicach i mój Tato, po kilku kęsach odmówił zjedzenia reszty, a mój tata bardzo wybredny nie jest i nigdy nie widziałam, żeby się tak zachował. Od tej pory miałam traumę, czy to jedzenie, które tylko mnie i Mamę przekonuje? W sumie gusta kulinarne mam mieszane, ale zdecydowanie więcej mam ich po Mamie, więc rozumiecie, że potem każdej kolejnej osobie, której podsuwałam to danie, najpierw zapewniałam, że być może jej nie zasmakuje i jakby co niech da znać to zrobię coś innego. Ale mijały lata. Sos smakował koledze, który jest dla mnie mistrzem w kuchni, smakowały wszystkich kolejnym współlokatorom i towarzyszom życia, więc ze spokojnym sumieniem mogę Wam polecić ten przepis. Aczkolwiek uważajcie, komuś może nie zasmakować.

W kwestii smaku tego sosu jestem ortodoksyjna. Dodaję tylko sól i pieprz. Raz dodałam czosnek, ale nie pasował mi on do idei dania, bo wg mnie ten sos powinien być lekko słodkawy od serka topionego i dość mocno śmietanowy. Nie mam problemów ze zmienianiem proporcji, raz daję puszkę tuńczyka, raz dwie, czasem w kawałkach, ale częściej sałatkowy. Śmietanę całą, lub tyle ile akurat zostało. Makaron najlepiej penne, albo muszelki (sos świetnie włazi w makaron). Ale nigdy, przenigdy nie oszczędzajcie na serku topionym. Serek topiony polecam Hochland lub Sertop, pewnie sprawdzi się też sporo innych firm, ale odradzam najtańsze. Sprawdziłam. Definitywnie nie chcecie serka, który zamiast rozpuścić się na patelni zaczyna się na niej smażyć. Definitywnie nie o to chodzi.

Przepis jest dość swobodny jeśli chodzi o ilość składników.

Składniki na sos (4 porcje)

  • 1 lub 2 serki topione po 100 g
  • 1 lub 2 puszki tuńczyka
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 opakowanie małej śmietany 12% lub 18% (200 g)
  • sól, pieprz

Gotujemy ulubiony makaron i w tym samym czasie na nierozgrzaną patelnię wrzucamy serek topiony. Wstawiamy patelnię na średni palnik i mieszamy. Serek powoli zacznie się roztapiać. Jeśli zaczyna się przysmażać, należy zmniejszyć ogień. Gdy serek jest już w postaci półpłynnej dodajemy odcedzonego tuńczyka. Mieszamy. Następnie dodajemy pomidory razem z sokiem. Mieszamy. Czekamy aż się sos zacznie się gotować. Dodajemy śmietanę. Mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Możemy polać makaron sosem albo wymieszać wszystko razem.

Makaron z sosem pomidorowym i tuńczykiem

W tygodniu zazwyczaj jadam na pracowej stołówce, zazwyczaj jest całkiem niezłe, ale są dni, kiedy nic nie wydaje się być warte zjedzenia. Dzień wcześniej w domu zerknęłam co posiadam w lodówce i postanowiłam skonstruować szybki sos „na winie”. Z efektu zarówno wizualnego jak i smakowego byłam bardzo zadowolona. Połączenie papryki, cebuli, pomidorów i tuńczyka z sporą ilością przypraw zawsze gwarantuje dobry sos. Polecam na dni kiedy czasu jest mało.

Składniki:

  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • pół czerwonej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • pół zielonej papryki
  • puszka krojonych pomidorów
  • olej
  • sól, pieprz, bazylia, tymianek

Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy przeciśnięty przez praskę jeden ząbek czosnku i posiekaną cebulę i paprykę, podsmażamy. Następnie dodajemy pomidory i tuńczyka. Gotujemy chwilę, przyprawiamy solą, pieprzem, bazylią i innymi ulubionymi przyprawami.

Penne z sosem śmietanowym

To jest dość niefotogeniczne danie, więc może lepiej, że nie mam jego zdjęcia 😉 To jest moje danie z serii nie mam pomysłu co ugotować i chcę coś co robi się szybko. Polega głównie na otwieraniu poszczególnych opakowań i mieszaniu. Danie ma zupełnie inny smak niż wszystkie inne sosy, które przygotowywałam. Sprawdzałam na różnych osobach i chwalą sobie bardzo. Polecam na dni, gdy chcecie przygotować coś na szybko. Przepis znaleziony kiedyś gdzieś w sieci.

Składniki:
Na 3 porcje:
– paczka makaronu penne (lub tyle ile potrzebujecie na 3 porcje sosu),
– 200 ml śmietany (18%),
– puszka tuńczyka w sosie własnym,
– puszka pomidorów bez skórki,
– 2 serki topione śmietankowe,
– sól,
– pieprz i cukier

Jak przyrządzić?
Wstawiamy jednocześnie wodę na makaron i patelnię na kuchence. Makaron musi być al dente. Na patelnię kruszymy serek topiony. Wstawiamy na mały gaz i ciagle mieszając rozpuszczamy. Dodajemy odsączonego tuńczyka. Mieszając wlewamy pomidory następnie śmietanę. Gdy sos zacznie się gotować dodajemy pomidory i solimy, pieprzymy do smaku. Dodajemy szczyptę cukru. Podajemy makaron z sosem.